Kobiety na unijnych rynkach pracy – nowy raport

uśmiechnięta-kobieta-bizneswomen

Mniej obecne, słabiej opłacane i… lepiej wykształcone. Najnowszy raport serwisu ALEO.com przynosi informacje o sytuacji kobiet na unijnych rynkach pracy.


„Rynek pracy z kobiecej perspektywy” – tak brzmi tytuł najnowszego raportu przygotowanego przez internetową bazę firm ALEO.com. Pod uwagę wzięte zostały informacje z terenu całej Unii Europejskiej. Autorzy opracowania poddali drobiazgowej analizie statystyki publikowane przez m.in. Eurostat, GUS i OECD.


Sytuacja na rynku pracy dla kobiet w Unii

Wyniki badań pozwoliły zaprezentować kompleksowy obraz sytuacji kobiet na unijnych rynkach pracy. Porównaniu zostały poddane przede wszystkim twarde dane, takie jak odsetek wyższego wykształcenia wśród kobiet, różnice pomiędzy zarobkami pracowników i pracownic (gender pay gap) czy też procent aktywnych zawodowo pań na tle całej populacji.

W raporcie nie zabrakło też bardziej szczegółowych zestawień, do których można zaliczyć długość urlopów macierzyńskich w poszczególnych krajach i wiek, w którym kobiety mogą przechodzić na emeryturę. Autorzy zwrócili również uwagę na ilość pań zasiadających w rządach i parlamentach oraz proporcję kobiet względem mężczyzn na stanowiskach menedżerskich.

Jakie są główne wnioski płynące z opracowania? Wciąż jest na czym pracować, bowiem nierówności płacowe mające za podstawę różnicę płci są widoczne jak na dłoni. Kobiety na wszystkich europejskich rynkach pracy otrzymują niższe wynagrodzenia – unijna średnia gender pay gap to aż 16%!

Przy tym kobiety dość rzadko zasiadają w radach nadzorczych firm oraz parlamentach krajowych. Pracowniczki jednak częściej są lepiej wykształcone niż mężczyźni: 26,5% obywateli i 30% obywatelek UE legitymuje się dyplomem uczelni wyższej.

 

infografika zarobki kobiety w europie

 

Uwagę zwraca również wciąż niski procent aktywnych zawodowo kobiet. We wszystkich krajach Wspólnoty odsetek ten jest mniejszy niż odsetek mężczyzn – średnia dla całej Unii wynosi 63,4% przy 74% mężczyzn. Najgorzej pod tym względem jest w krajach południowej Europy: zaledwie 45,3% obywatelek Grecji pracuje lub szuka pracy (dla porównania aktywnych zawodowo jest tam 67% panów).

Z kolei we Włoszech na rynku pracy obecna jest niespełna połowa wszystkich kobiet. Na drugim końcu stawki znajdują się zaś Szwecja, Holandia, Dania i Niemcy, w których liczba aktywnych zawodowo kobiet to prawie trzy czwarte całej populacji.

Jak na tle innych państw Wspólnoty wypada Polska? Pod wieloma względami całkiem nieźle. Siedmioprocentowa luka płacowa należy do najmniejszych we Wspólnocie (przoduje Rumunia z wynikiem 3,5%). Polki mogą też liczyć na jeden z najdłuższych pełnopłatnych urlopów macierzyńskich (20 tygodni – 4. miejsce w UE, ex aequo z Estonią). Powyżej unijnej średniej jest również wskaźnik kobiet-właścicielek firm oraz kobiet na stanowiskach menedżerskich

. Sprawy mają się jednak gorzej w przypadku samej obecności pań na rynku pracy. W Polsce aktywnych zawodowo jest 6 na 10 kobiet i 7 na 10 mężczyzn, co plasuje nasz kraj na siódmej pozycji od końca w całym zestawieniu.


Jak skomentowali to eksperci?

Raport skomentowały również ekspertki na co dzień zajmujące się pracowniczymi realiami. Anna Górska – pracownik Akademii Leona Koźmińskiego oraz wicedyrektor Research Centre for Women and Diversity in Organizations – wyjaśnia zjawisko wciąż wysokich różnic w zarobkach kobiet i mężczyzn:

“Wzrost poziomu wykształcenia kobiet sprzyja ich zatrudnieniu i zmniejszeniu luki płacowej, natomiast wciąż pozycja kobiet na rynku pracy pozostaje gorsza od sytuacji mężczyzn. Pomimo lepszego wykształcenia wskaźnik bezrobocia jest wyższy wśród kobiet bez względu na ich poziom edukacji, a różnica w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn w Unii Europejskiej jest największa wśród pracowników z wykształceniem wyższym.”

Anna Górska zwróciła również uwagę na uwarunkowania społeczno-kulturowe, z jakimi muszą mierzyć się kobiety w pracy, zwłaszcza te, które zajmują wysokie stanowiska związane z dużą odpowiedzialnością:

 “(…) kobiety w miejscu pracy (szczególnie na wysokich stanowiskach), postrzegane są bardziej krytycznie niż mężczyźni. Związane jest to z tzw. zjawiskiem „lack of fit”. Teoria braku dopasowania opisuje sytuacje, kiedy stereotypowy wizerunek kobiety (opiekuńcza, miła, emocjonalna), nie pasuje nam do stereotypowego wizerunku szefa (stanowczego, racjonalnego). Efektem jest krytyczna ocena kobiet i umniejszanie ich zasługom, co ogranicza kobiety przy awansach na wyższe stanowiska.”

Ekspertce wtóruje Angelika Chimkowska, strateg biznesu:

“Myśląc o praktycznych rozwiązaniach przede wszystkim zachęcałabym same kobiety do zdecydowanej walki o wyższe stanowiska i niezależność finansową. Niestety często my kobiety same sobie robimy szkodę, zaniżając wartość swojej pracy. Dlatego zanim droga kobieto podasz stawkę swojego wynagrodzenia, zadzwoń do kilku mężczyzn i zapytaj, ile oni oczekiwaliby za taką pracę. Jestem przekonana, że różnica będzie w okolicach 30%.”

Według Chimkowskiej jedną z przyczyn nierówności płacowych miałaby być również uprzywilejowana pozycja mężczyzn nie tylko w pracy, ale również w domu:

 Zacznijmy gremialnie oczekiwać oddania pola kobietom w życiu zawodowym oraz sprawiedliwego udziału w obowiązkach rodzinnych dla mężczyzn. Wtedy wypracujemy sprawiedliwe rozwiązanie na tę samą płacę za tę samą pracę.


Pełny raport “Rynek Pracy w UE z kobiecej perspektywy” dostępny jest w serwisie ALEO.com

Źródło zdjęcia – Business photo created by javi_indy – www.freepik.com

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*