slodycze

Typowe polskie słodkości – jakie są?

Artykuł zaktualizowany 10 marca 2021


Polska jest znaczącym producentem słodyczy na arenie europejskiej. Nasze produkty i popularne marki trafiają do wielu krajów UE i poza unię. Tradycyjna receptura, która kultywowana jest od pokoleń, sprawia, że smak tych słodyczy wyróżnia się na tle innych. Ponadto mamy swoje niezmienne marki, znane na całym świecie. Poznaj polskie słodycze, które zachwycają swoim smakiem kolejne pokolenia.


Ptasie Mleczko

Waniliowe piankowe  praliny zamknięte w pysznej wedlowskie czekoladzie. Kto nie zna tego smaku. Ptasie Mleczko przetrwało zmiany ustrojowe i jest z nami do dziś. Historia ptasie mleczka sięga czasów między wojennych, kiedy to tę recepturę wymyślił Jan Wedel, ówczesny właściciel największej w Polsce przedwojennej fabryki czekolady. Firma uzyskała znak towarowy na swój wyrób w 1939 roku i do dzisiejszego dnia nazwa Potasie Mleczko jest zarezerwowany dla Wedla.

Wafle Prince Polo

Ten kultowy wafel ma już przeszło 70 lat. Jego produkcja zaczęła się w latach 50-tych ubiegłego wieku i trwa do dzisiaj. Zatem wiele pokoleń wychowało się na kakaowych waflach oblanych czekoladą. Marka Prince Polo produkowana przez Cieszyńską Olzę ma dość ciekawą historię. Bo nasz baton waflowy zrobił furorę  nie tylko w Polsce, ale też na Islandii. W PRL-u eksportowano je do krajów byłego bloku wschodniego, ale też do Islandii. W ramach wymiany handlowej otrzymywaliśmy islandzkie śledzie. Wafle są nadal bardzo lubiane i kupowane w Polsce i w innych krajach. Obecnie mamy cztery smaki: klasyczny, orzechowy, kokosowy i mleczny.

Krówka

Nasz polska krówka robiona jest z masy korówkowej, która składa się z mleka, cukru i masła. Całość składników się łączy i gotuje. Gotową masę wylewa się na stół i studzi. Po kilku dniach dojrzewania jest krojona i pakowana w papierki o typowym wizerunku krówki. Świeża krówka ciągnie się, a z biegiem czasu kruszeje.

Jej historia sięga początków XX wieku, kiedy to Feliks Pomorski nauczył się je robić u wuja w Żytomierzu. W latach 20-tych ubiegłego wieku założył fabrykę w Poznaniu i ruszył z produkcją krówki.  Co prawda czasy II wojny światowej zmusiły go do wielu przeprowadzek, aż ostatecznie po wojnie osiadł w Milanówku. Tam właśnie pod Warszawą wznowił swój cukierkowy interes. Przedsiębiorstwo funkcjonuje do dziś. Co prawda obecnie wiele firm produkuje krówkę.

Bambino, Calypso i Pingwin

Lody bambino na patyku, to smak dzieciństwa wielu pokoleń Polaków, wychowanych w PRLu. Wtedy to były najpopularniejsze i jedne z niewielu dostępnych lodów na rynku. Jako że jest to wyznacznik czasów PRL-u, to często uważane są za symbol peerelowskiej bylejakości. Fakt po odejściu komuny, jakoby nieco zniknęły z rynku, a raczej pojawiły się nowe marki, większość z zachodu. Ale teraz mam wrażenie, że znowu wychodzą z niszowego dołka.

Artykuł powstał we współpracy z Wulkan Ciastka – cukiernia w Krośnie, która pomogła wybrać nam najpopularniejsze polskie słodycze.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.