citymag zapachLifestyle 

Zapach w relacjach damsko-męskich – Część 3

Scena 5.

Przyspieszmy znów trochę czas. Widzimy naszą bohaterkę na kolacji z przyjaciółmi. Razem z nią jest tam jej mąż. W końcu znowu się zakochała, być może nawet w mężczyźnie, który tak jej nie znosił. Tydzień temu obchodzili 3. rocznicę ślubu. Zabrał ją do wykwintnej restauracji. Założyła prostą czarną sukienkę a zapach jej perfum znów doprowadzał go do szaleństwa. Tym razem pachniała jednak różą. Róża ma to do siebie, że jej zapach jest trochę słodki a jednocześnie trochę brudny i cielesny.  Bardzo zmysłowy. Nie mają dzieci, ale po tamtym wieczorze to się może zmienić…

Niemniej to było tydzień temu. Teraz jedzą kolację w gronie znajomych. Panuje wesoła atmosfera, wszyscy dobrze się bawią. Pojawia się pytanie czy nasza bohaterka jest już na tym etapie życia, że może zacząć używać  zapachów aldehydowych, takich jak Chanel no. 5. Uważam, że nie będzie to błędem. Obecnie za podstawę zapachów aldehydowych uważa się obecność w ich składzie trio: pomarańcza kolendra, fiołek.  Choć są one nieco wytrawne stanowią bardzo intrygujące pachnidła.

Dobrym wyborem na takie okazje będą też nowoczesne szypry, stanowiące, przynajmniej tradycyjnie, połączenie nut bergamotki, róży, jaśminu, mchu dębowego i labdanum (labdanum to żywica z rośliny zwanej czystkiem, z której robi się również herbatę). Szypry są nieinwazyjne i dają użytkownikowi duże poczucie komfortu. Są bardzo uniwersalne, ale też bardzo różnorodne. Za przykład posłużyć tu mogą między innymi Guerlain – Mitsouko, DKNY – Be Delicious czy Ck One.

 

#zmysłowość, #namiętność, #kobiecość

#komfort, #uniwersalność, #stabilizacja


Scena 6.

Na koniec jeszcze jeden obraz. Po raz ostatni wracamy do naszego bohatera. On również jest już dawno po ślubie. Mają z żona dwoje dzieci, ale dziś wieczorem są sami. W zasadzie są sami przez cały weekend – wyjechali do domku w górach zostawiając dzieci pod opieką dziadków. Dopiero niedawno wrócili z całego dnia spędzonego na stoku. Teraz  siedzą wygodnie w fotelach i piją wino. W kominku płonie ogień, zaś na podłodze przed kominkiem leży skóra. Na tej skórze można później robić wiele rzeczy, ale potrzebny jest impuls. Oboje tego chcą, ale nie są już nastolatkami i tak po prostu się na siebie nie rzucą. Potrzebny jest sygnał i według mnie to mężczyzna powinien go wysłać.

Czy zapach jego perfum może być tutaj pomocny? Moim zdaniem tak, należy go jednak prawidłowo dobrać. Ja w takiej sytuacji postawiłbym na coś opartego na nucie tytoniu. Może Tobacco Vanille Tom’a Ford’a? Jest ciepły, otulający i zmysłowy. Albo Burberry – London for Men stanowiący ciekawe połączenie tytoniu i wina porto, na drzewnej bazie. Można też sięgnąć po inne alkohole np. rum. W przedstawionej sytuacji dobrze sprawdzą się choćby Bentley for Men Intense czy Idole de Lubin. Sygnał został wysłany.

#męskość, #siła, #bezpieczeństwo

Na zakończenie chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze jedną kwestię. Mianowicie, że perfumy są jak drzwi. Po pierwsze pozwalają nam przenieść się do nowych, czasem zupełnie nieznanych miejsc. Po drugie – tak jak drzwi – zawsze są w liczbie mnogiej.


Autorem artykułu jest prowadzący bloga Agar i Piżmo

Źródło zdjęcia: Designed by Freepik

Popularne

3 Thoughts to “Zapach w relacjach damsko-męskich – Część 3”

  1. Nigdy nie przywiązywałam uwagi do perfum. Lubię zapachy natury, które otaczają mnie dokoła i niezwykle rzadko stosuję jakiekolwiek psikadła. Różane perfumy by mnie z pewnością odrzuciły, ale już mocne, męskie zapachy potrafią wzbudzić mój zachwyt.

  2. Zapach ma ogromne znaczenie, potrafi zachęcać, uwodzić, uspokajać. Działa czasami lepiej niż słowa.

  3. Przeczytałam tekst z wielkim zainteresowaniem, podobnie zresztą jak poprzedni dotyczący tego tematu. Zgadzam się z Tobą – zapachy, które nas otaczają mają wpływ na to, co aktualnie się dzieje. A już zapachy w kontaktach damsko – męskich mogą albo przyciągnąć, albo odrzucić i warto o tym pamiętać, gdy dokonujemy wyboru perfum.

Leave a Comment