Mężczyzna wybiera pierścionek zaręczynowy dla swojej ukochanej

jak wybrać pierścionek zaręczynowy

Kiedy między dwojgiem ludzi dochodzi do swego rodzaju umowy i mężczyzna zabiera swoja wybrankę po to, by ta pokazała mu, która z wersji pierścionków najbardziej przypadła jej do gustu, sprawa jest załatwiona Jednak nie da się ukryć, że w tej sytuacji odzieramy tę chwilę z niespodzianki, z zaskoczenia, z tego niezwykłego wzruszenia.


Zdecydowanie częściej zatem panowie postanawiają samodzielnie znaleźć biżuterię zaręczynową dla swoich kobiet. Jak się za to zabrać?


Co lubi Twoja ukochana?

Tak, odpowiedź na to pytanie jest kluczowa i stanowi główny punkt wyjściowy całych rozważań. Wszak są kobiety, które przepadają wręcz za biżuterią szalenie bogatą, niemalże barokową, z kolorowymi kamykami szlachetnymi i mnóstwem zdobień. Inne są fankami standarowych pierścionków zaręczynowych z niewielkim diamencikiem, jeszcze inne natomiast kochają minimalizm i tylko daleko idąca prostota im się podoba. Zapewne mężczyzna, który pragnie zadać swojej lubej tak istotne, pytanie, zna jej gust w tej sprawie.


Ten artykuł Ciebie zainteresuje – Dokąd pojechać na walentynki?


Co z rozmiarem?

Oczywiście kobiety mają bardzo różny rozmiar pierścionków – ta kwestia wielu panom przysparza sporo problemów. Jak sprawić zatem, by ukochana nie dowiedziała się, co jej partner planuje, a jednocześnie by wiedzieć, jakiej wielkości pierścionek będzie odpowiedni? Portal ślubny towesele.pl poleca kilka rozwiązań ( sprawdź na https://www.towesele.pl). Po pierwsze dość dobrym pomysłem jest zmierzenie obwodu palca serdecznego prawej ręki kobiety, gdy ta śpi. Inna świetna metoda (polecana przez wielu panów) to pożyczenie sobie jednego z pierścionków ukochanej i zaniesie go do pracowni złotniczej czy salonu jubilerskiego w roli wzoru. To proste!


Który będzie najlepszy?

Na pewno mężczyzna, który dobrze zna gust swojej partnerki oraz wie dokładnie, jaki rozmiar pierścionka wybrać, dokona odpowiedniego wyboru i już wkrótce usłyszy wymarzone „tak”!


Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*